wtorek, 12 maja 2015

COMEBACK!

Nie, to nie halucynacja (hemoglobina, taka sytuacja).
Przez 3 miesiące żadnego znaku życia
żadnego rodziału
nicość
pustka
i płacz
Ale.

POWRACAM, PRZEPRASZAM I OBJAŚNIAM! :D

A więc, moje usprawiedliwienie to nie tragedia rodzinna,
ani choroba,
ani problemy (jeśli nie liczyć tych codziennych xd)
i przede wszystkim:

nie umarłam, tak jak się niektórym zdawało xd

Żyję i mam się względnie dobrze, a na Daddy nie skończyła się wena, tylko miałam wrażenie że skończyliście się WY. xd
Po opublikowaniu 1 rozdziału  przez długi czas był 1 komentarz, co mnie odrobinkę załamało. Styczeń był dla mnie bardzo ciężkim czasem, wiele się od tego czasu zmieniło, wiele, serio wiele straciłam i też WIEEEELE zyskałam. Ale to był czas kiedy moja wiara w siebie i te wszystkie pierdoły były na minusie, więc rozumiecie - nie ma żadnego (prawie) znaku z Waszej strony, więc nie ma mojej wiary.
Musiałam poukładać parę spraw i nie wchodziłam na bloga żeby się nie rozczarować jak bardzo tu pusto. Aż pewnego pięknego dnia napisała do mnie dziewczyna dzięki której tu zajrzałam, uświadomiłam sobie że jednak jesteście i że JEST NADZIEJA! :D

(jestem ciekawa ile osób to przeczytało, a ile przeczyta tylko to większą czcionką xd)

Rozdział w tym tygodniu! Od dziś, jeśli będą takie sytuacje że Was nie będzie będę sprawdzać obecność :)

+ dziękuję wszystkim osobom które pytały się kiedy rozdział, prosiły o jakiś znak życia, to jest mega kochane :D

Na przyszłość: jeśli nie ma mnie tu dłużej albo są jakieś pytania, mogę mieć problemy z bloggerem albo znowu jakieś fochy, więc piszcie na twitterze: @dream_in_this albowiem iż ponieważ spędzam tam połowę życia i NA PEWNO tam Wam odpiszę xd

see you soon xx

2 komentarze:

  1. JEST OZNAKA ŻYCIA, HELL YEAH!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze się o ciebie martwiłam!! Cieszę się że wracasz kochana ♥

    OdpowiedzUsuń